Relentless - Tim Grover

Banner

W sporcie, słowo “Relentless” opisuje najbardziej ambitnych i odnoszących sukcesy zawodników. Takich, których nic nie potrafi zatrzymać przed osiągnięciem wyników.

Polskie tłumaczenie sugeruje słowo “Nieustępliwy”, mi bardziej pasuje “Nieugięty”.

Książka pokazuje mindset największych gwiazd koszykówki takich jak Michael Jordan czy Kobe Bryant, których Tim Grover nazywa Wymiataczami (Cleaners).

Wg mnie działają oni w pełnym przeciwieństwie do motta “work smart, not hard”. Tutaj to jest zaciskanie zębów i ciężka praca, która często wymaga sięgnięcia po rezerwy energii z ciemnej strony naszej osobowości, przez co takie osoby popadają w uzależnienie od pracy, od wyników i od wygrywania (a gdy tymczasowo tego brakuje, to od używek, seksu itd.).

Jest to droga pełna poświęceń, wyrzeczeń i samotności, która nie każdemu będzie pasować.

Większość tych rzeczy brzmi źle, dlaczego więc warto?

Według autora: osiągnięcie, tego wszystkiego, co możesz osiągnąć “feels fucking great”.

Chodzi o to, żeby uwolnić to, co już w Tobie drzemie i osiągnąć to, na co Cię stać, a nie dokonywać transformacji w socjopatę.

Podczas czytania dręczyła mnie jedna myśl:

Kobe Bryant, który jest jednym ze wzorów w książce, zmarł tragiczną śmiercią w zupełnie losowy sposób w wieku 41 lat.

Nie znam typa, nie wnikałem w jego biografię, ale zastanawiałem się cały czas, czy jakby wiedział, co go czeka, to czy nadal poszedłby tą samą pełną wyrzeczeń drogą.

W książce jest wiele fajnych rzeczy, które podchwyciłem już gdzieś indziej (skupianie się na procesie i na tym, nad czym mamy kontrolę, podążanie za własnymi standardami, zachowanie spokoju w stresujących sytuacjach), jednak olbrzymią rolę w takim podejściu odgrywa też niestety ego, które ciągle chce więcej. Osoba nieugięta prawie nigdy nie ma dość.

Osoby nieugięte “pożyczają” niestety zbyt wiele negatywnych zachowań od psychopatów.

Gdyby pożyczali tylko te pozytywne (bo to możliwe), to wszystko byłoby dla mnie ok, choć pewnie wtedy nie osiągaliby takich wyników.

Ten fakt + ciągły brak satysfakcji najbardziej odpychały mnie od tej książki i pod koniec zaczęło męczyć.

Tim Grover próbował miejscami wybielić opisywane tam osoby, ale wg mnie nie ma szans, żeby mu się udało, skoro w innych rozdziałach temu zaprzecza.

(Przykład: Pisze, że nie chodzi o to, żeby być socjopatą i alienować ludzi wokół, a w innych pokazuje, że działanie jak wymiatacz niestety się do tego sprowadza, bo na szczycie stoi się samemu).

Ciekawą alternatywą, która jest zupełną przeciwnością opisanych tutaj zachowań, jest książka “An Astronaut’s Guide to Life on Earth” od Chrisa Hadfielda. To ten ziomek, który streamował na YT z międzynarodowej stacji kosmicznej.

Opisuje gościa, który również musiał wiele poświęcić, również osiągnął niesamowite rzeczy, a jednocześnie jego ego cały czas było schowane do kieszeni.

To pokazuje mi po raz kolejny, że nie ma jednej drogi do celu. Dlatego z “Relentless” wybrałem sobie tylko te rzeczy, których nie uważam za patologie i nazbierało się tego całkiem sporo.

Książka nie mówi, co konkretnie masz robić, żeby zostać wymiataczem. Dlaczego?

Bo dlaczego ktoś miałby chcieć, żeby mówić mu, co robić? Jeśli chcesz osiągnąć w życiu to, czego chcesz, to musisz przestać czekać na instrukcje. To są Twoje cele, decyzje i zobowiązania.

Jeśli samemu nie widzisz celu, to jak ktoś inny ma go zobaczyć? Nie możesz oczekiwać od innych, że wręczą Ci checklistę, która pomoże Ci osiągnąć to, czego chcesz. Nikt dla Ciebie tego nie zrobi.

Jedyne czego możesz oczekiwać od innych to wgląd do tego, jak działają oni sami i ludzie, z którymi pracują.

Moja ocena: 3/6

Najważniejsza lekcja z tej książki w jednym, długim zdaniu:

👉 Poznaj siebie, przygotuj się najlepiej, jak potrafisz, cały czas się rozwijaj, wyłącz emocje oraz interpretacje, zaufaj sobie, bądź pewny siebie i zacznij działać, wykorzystując swój instynkt.

Charakterystyka wymiatacza:

  • Ma genialną karierę.
  • Nie obchodzi go, z kim się mierzy, bo wie, że z każdym sobie poradzi. Konkurencja analizuje jego, a nie on konkurencję.
  • Ufa swojemu instynktowi i działa bez zbędnego zastanawiania się.
  • Nie czeka, aż ktoś go zapyta, czy chce coś zrobić, po prostu to robi.
  • Nigdy nie czuje, że odniósł sukces, bo zawsze jest więcej do zrobienia.
  • Rzadko gratuluje Ci dobrej roboty. Robisz w końcu to, co do Ciebie należy.
  • Nie musi pokazywać, kto tu rządzi, wszyscy to wiedzą.
  • Tworzy możliwości.
  • Podciąga innych do swojego poziomu.
  • Nigdy nie potrzebuje kopa w dupę.

Masz wszystko, czego potrzebujesz

Wszystko, czego potrzebujemy, żeby osiągnać, to, czego chcemy, jest już w nas.

W przeciwnym wypadku nie myślelibyśmy o tych wszystkich rzeczach, które chcemy zrobić.

Potrzebujemy: podjąć decyzję, zobowiązać się, zacząć działać, wygrać i powtórzyć cały proces.

Nie musimy się zmieniać, tylko zaufać temu kim już jesteśmy, zamknąć się na otaczający nas szum oraz negatywność i zacząć osiągać wyniki.

Przestań myśleć, co pomyślą inni, zrób, co masz zrobić, a potem zajmij się kolejnym wyzwaniem.

Podnieś swoje standardy

Podnieś swoje standardy i przestań tworzyć sztuczne limity.

Wymagaj od siebie więcej niż ktokolwiek inny.

Najlepsza strategia to samemu wyznaczać standardy. Niech inni próbują dorównać Tobie, a nie na odwrót.

Weź odpowiedzialność za wszystko

Niezależnie od tego, czy jesteś sportowcem, robisz biznesy, dbasz o rodzinę, czy jeździsz autobusem, weź odpowiedzialność za wszystko, co Cię otacza i co Ci się przytrafia.

Zaczynaj pracę z pewnością siebie i kończ ją z wynikami.

Talent nie ma tu nic do rzeczy i nie ma co na nim polegać.

Zdecyduj, co trzeba zrobić i potem to zrób.

Kiedy coś pójdzie nie tak, nie obwiniaj innych, bo przecież nie musisz na nich polegać, tylko posprzątaj syf i ruszaj dalej.

W taki sposób stajesz się ostatnią osobą, po którą dzwonią, kiedy nikt inny nie potrafi sobie poradzić.

Łam zasady, jeśli będzie trzeba.

Bądź spokojny, kiedy inni panikują.

“Being a Cleaner has almost nothing to do with talent. Everyone has some degree of talent; it doesn’t always lead to success.

Those who reach this level of excellence don’t coast on their talent. They’re completely focused on taking responsibility and taking charge, whether they’re competing in sports or managing a family or running a business or driving a bus; they decide how to get the job done, and then they do whatever is necessary to make it happen.

These are the most driven individuals you’ll ever know, with an unmatched genius for what they do: they don’t just perform a job, they reinvent it. I own this.

I’m talking about the waiter who knows what every one of his customers drinks and how they order their steaks. Everyone in town wants to sit at his tables, and they all leave huge tips because they appreciate the excellence. I’m talking about the schoolteacher who won’t give up until every student understands the lessons; the administrative assistant who earns more than some executives by knowing what the boss needs before the boss even realizes it; the parent working overtime to the bills and send the kids to college. It’s the bus driver who gets on his bus every day, knows all pay the passengers, where they get on and where they get off, always smiling and friendly, but silently thinking, This is my fucking bus and there will be no fucking around on my bus; it will be clean and on time, and anyone who messes with me or my bus will be back on the street walking.”

Znajdź komfort w dyskomforcie

Najlepszy sposób na trening: wzmocnij swój umysł, a ciało zrobi swoje.

Codziennie rób coś, czego nie chcesz robić. Ciągle się rozwijaj. W przeciwnym wypadku będą Ci się gromadzić rzeczy z poprzednich dni i sobie z nimi nie poradzisz.

“Don’t tell me about a workout that’s “easy” and done in the “comfort of your home.” Any workouts involving the words easy and comfort aren’t workouts. They’re insults. You can work out at home, but if whatever you’re doing makes you feel “comfort,” something is very wrong.”

Znajdź trigger, dzięki któremu możesz wejść w stan flow

Strefa flow to miejsce, w którym nasila się Twoja ambicja, włącza się laserowe skupienie oraz niepowstrzymana chęć ataku i zwyciężania.

Trigger często znajduje się gdzieś po “ciemnej stronie” Twojej osobowości. Może go aktywować np. gniew.

Łatwiej włączyć flow, gdy w końcu odpuścisz tworzenie wokół siebie teatrzyku i zaczniesz być w 100% sobą. Tylko wtedy zaczynasz kontrolować strach i swoje hamulce.

Wyłącz wszystko wokół i zacznij kontrolować to, czego nie da się kontrolować.

Nie daj ponieść się emocjom oraz ich nie okazuj

Wyobraź sobie, że widzisz swojego szefa, który wychodzi z biura cały roztrzęsiony i wkurzony. Co to o nim świadczy? Że utracił kontrolę, a tym samym szacunek.

Okazuj emocje tylko wtedy, gdy chcesz ustawić wszystkich na swoje miejsce, ale nigdy z powodu utraty kontroli.

Emocje powodują, że jesteś słaby. Najszybszy sposób, żeby wyjść ze stanu flow, jest dać ponieść się emocjom. Tracisz wtedy kontrolę i skupienie.

Jedynym wyjątkiem jest gniew: kontrolowany gniew jest potężną bronią.

Nie chodzi o to, żeby wpaść w furię, tylko żeby zamknąć gniew w jednym miejscu i wykorzystać go jako trigger do działania.

Polegaj na systemach i rutynie

Znajdź sposób, żeby w prawdziwej grze być tak samo opanowanym i pewnym siebie, jak podczas treningu.

Jeśli przed ważnym wydarzeniem odcinasz się od rodziny i znajomych, bo nie chcesz, żeby wytrącili Cię z równowagi, to znaczy, że coś robisz źle.

“When you consider that Michael’s career shooting percentage was 50% (…) you can begin to appreciate how deep in the Zone he was for every single game, every quarter, every play. There was no difference between what he did in practice and what he did in the game, his mechanics were consistent in any environment. (…) When you are in the Zone, you shouldn’t even notice the lights. Or need them.”

Dowiedz się, kim jesteś, bądź sobą i zaufaj swoim instynktom

“In order to have what you really want, you must first be who you really are.”

Jako dzieci jesteśmy naturalnie nieugięci i działamy przy pomocy instynktów.

Tak samo, jak lew. Lew nie jest zły ani dobry. Lew jest lwem. Jednak gdy zamkniesz go w klatce, to jego instynkty po czasie, stopniowo się wyłączą.

Większość osób żyje w klatce - bezpieczni, ulegli, przewidywalni i posłuszni. Gdy zostaniesz dłużej w klatce, to zapomnisz w końcu o swoich instynktach.

Gdy byliśmy dziećmi, to nie zważaliśmy na ograniczenia, nie analizowaliśmy w nieskończoność wszystkich możliwych wyborów oraz nie przejmowaliśmy się tym, co pomyślą i powiedzą inni.

Potem, w pewnym wieku, przestaliśmy się tak zachowywać, dostosowaliśmy się do społeczeństwa i zaczęliśmy słuchać innych oraz robić to, co wg nich powinniśmy.

Pozbyliśmy się naszych szalonych pomysłów i pragnień. Jednak nadal wiemy, gdzie są. I to dzięki nim możemy być kimś więcej.

Uprość wszystko i przestań komplikować

W pewnym momencie życia najprawdopodobniej zamieniłeś proste rzeczy w skomplikowane i przestałeś sobie ufać.

Mamy już w sobie wszystko, czego potrzebujemy. Posiadamy wbudowane instynkty, które działają niezależnie od tego, czy chcemy, czy nie.

  • Gdy ktoś rzuca piłkę w Twoją stronę, to ją łapiesz, albo jej unikasz.
  • Gdy widzisz zwierze na drodze, to hamujesz.
  • Nie zastanawiasz się, działasz.
  • Najprawdopodobniej nie potrzebujesz kilkugodzinnego spotkania, żeby przedyskutować jakaś decyzję. Wiesz co masz, robisz, poprostu ją podejmij.

“As the boxer Leon Spinks once said when asked what he does for a living, “I knock motherfuckers out.” That’s it. Simple. You don’t mess with it, alter it, teach it to be something different. That’s natural instinct. Leave it alone.”

Przestań tyle myśleć i ciągle się zastanawiać

Większość osób zbyt dużo myśli i analizuje. Zwraca zbyt dużą uwagę na otoczenie.

Ciężko jest się odciąć od tego, co myślą o nas inni i większości nigdy się to nie uda.

Gdy zwracamy uwagę na otoczenie, to odcinamy się od tego, co dzieje się głęboko w naszym wnętrzu.

Zamiast myśleć o wszystkim, co może pójść nie tak i “co się stanie, jeśli …”, zaufaj sobie, że wiesz, co robisz, bo tylko w ten sposób odblokujesz najlepszą wersję siebie.

🔥 Zadaj sobie pytanie, jak byś się czuł, gdybyś odpuścił całą zewnętrzną presję oraz oczekiwania względem Ciebie i zaczął po prostu być sobą?

“Stop thinking. Stop waiting. You already know what to do.”

Przygotuj się najlepiej, jak potrafisz, cały czas się ucz i rozwijaj, ale potem zaufaj swoim instynktom

Dobre przygotowanie oraz instynkt są naszą siatką bezpieczeństwa.

Nauka i rozwój nie oznacza, że masz podążać za wszystkim jak owca, tylko wchłonąć wszystko, co możliwe, a potem zaufać, że instynktownie wykorzystasz tę wiedzę, gdy zajdzie taka potrzeba i zrobisz najlepszą możliwą robotę.

Ucz się wszystkiego i szybko wdrażaj to w życie.

Nie analizuj konkurencji, niech konkurencja analizuje Ciebie.

Przestań czekać, aż ktoś Cię nauczy tego, co już wiesz

Nie potrzebujesz specjalistycznych szkoleń i książek na temat diety.

Każdy, kto bierze do ręki taką książkę, już wie, że masz jeść zdrowsze rzeczy i dużo się ruszać.

Jeszcze raz: uprość wszystko.

“No one ever lost weight sitting on the couch with a book.”

Nie chodzi o to, żeby przestać szukać odpowiedzi, tylko o to, żeby poznać siebie i budować na tym, co już masz.

Zadaj sobie pytanie, czy naprawdę chcesz opierać swoje decyzje i akcje o badania robione przez ludzi, których nie znasz, na temat ludzi, których nie znasz?

Pewność siebie

Pewność siebie oznacza, że nie przejmujesz się tym, co myślą o Tobie inni i śmiejesz się ze swoich błędów, gdy ktoś Ci je wytknie, bo wiesz, że i tak znajdziesz rozwiązanie. Akceptujesz konsekwencje i jedziesz dalej.

Gdy ktoś potrafi powiedzieć lub zrobić coś, co Ci się nie podoba i wywiera w ten sposób na Tobie presję, to znaczy, że brakuje Ci pewności siebie.

Pewność siebie oznacza, że nie istnieje dla Ciebie ryzyko.

Wierzysz w swoje umiejętności oraz instynkt.

Wiesz, że poradzisz sobie w każdej sytuacji.

W przypadku nieoczekiwanych sytuacji odpala się instynkt, bo trzeba działać szybko i nie ma czasu na zastanawianie się.

Masz na tyle odwagi, żeby powiedzieć “zamierzam to zrobić, jeśli jestem w błędzie, to się dostosuje i nadal wszystko będzie ok”.

Nie możemy kontrolować ani przewidzieć każdej przeszkody.

Możemy kontrolować naszą reakcję na przeszkody oraz zdolność do nawigowania między tym, czego nie da się przewidzieć.

Oznacza to, że ufamy swojemu instynktowi, a nie zastanawiamy się przez tydzień nad tym, co dalej.

“The most successful people are those with the instincts to respond quickly to anything, without having to go back to the drawing board, watch more film, schedule a meeting, schedule a meeting to discuss what will be discussed at the meeting, or do any of the other countless things people do to put off making a decision”.

Różnica między zarozumiałością i pewnością siebie

Pewność siebie oznacza, że potrafimy ocenić, że coś nie działa i mamy odpowiednią wiedzę oraz umiejętności, żeby dostosować się do danej sytuacji.

Zarozumiałość oznacza, że nie potrafimy przyznać, że jesteśmy w błędzie oraz że coś nie działa i w kółko powtarzamy te same błędy.

Od razu przyznaj się do winy

Zrób to najszybciej i najprościej jak się da. Bez zbędnych wyjaśnień, które oznaczają, że najprawdopodobniej masz coś do ukrycia, albo chcesz się wymigać.

Weź odpowiedzialność za błąd i działaj dalej.

Błędy to nie porażki

Błąd zamienia się w porażkę, gdy wciągasz do całej sytuacji innych ludzi, gdy próbujesz uciec od błędu, zamiast planować, jak go naprawić.

Wszystko sprowadza się do przejęcia kontroli.

Są czasem sytuacje, w których nie masz kontroli i wtedy pierwszym krokiem jest przejęcie kontroli, żeby cisnąć do przodu na własnych warunkach. W przeciwnym razie pozwalasz, żeby coś z zewnątrz kontrolowało wynik.

Jedynym wymogiem do takiego działania jest przekonanie, że poradzisz sobie w każdej sytuacji.

Nie zniżaj się do poziomu innych osób, podciągnij je do swojego

Rób dobrą robotę, żeby robić dobrą robotę, a nie dlatego, żeby ktoś poklepał Cię po pleckach, albo żebyś mógł zrobić to samemu.

Jest to cięższa droga, ale zaletą jest to, że nie prowadzi do przeciętności.

Tymczasowo będziesz musiał obniżyć swoje oczekiwania i umiejętności, żeby pokazać wszystkim wokół, że gracie w jednej drużynie, ale potem musisz je z powrotem podnieść, zabierając wszystkich ze sobą.

Zwracaj uwagę na to, co inni potrafią (dla Ciebie) zrobić, a nie na to, czego nie potrafią.

Wykorzystaj te umiejętności. Jeśli jesteś level wyżej, to do Ciebie należy odpowiedzialność za ustawienie ludzi w miejscach, w których będą robić dobrą robotę.

“But regardless of how you build that team - any team, in sports or business or any endeavor - no matter how you snap the pieces into place, you need that one guy who never needs a fire lit under him, who commands respect and fear and attention and demands that others bring the same excellence to their performance that he demands of himself. He doesn’t have to be the most skilled or gifted guy on the team, but he establishes an example that everyone else can follow”.

Weź odpowiedzialność za podjęcie decyzji i poznaj odpowiedź, zanim inni zdążą zadać pytanie

Debatowanie nad tym, czy szklanka jest w połowie pusta, czy w połowie pełna jest przejawem zupełnego braku umiejętności podejmowania decyzji.

“You have something in the glass or you don’t. If you like what’s there, add more. If you don’t, pour it out and start over”.

Podejmij decyzję, bo inaczej ktoś inny podejmie ją za Ciebie.

Czasem wiemy, co trzeba zrobić, ale zamiast podjąć decyzję i wziąć odpowiedzialność, sugerujemy rozwiązanie innym i patrzymy, co z tym zrobią. Wzięcie odpowiedzialności oznaczałoby, że możemy winić tylko siebie.

Jeśli chcesz kontroli, to zacznij podejmować decyzji i nie oddawaj tej mocy nikomu innemu.

Zapytaj innych o opinie i wykorzystaj je jako dodatkowe źródło wiedzy, ale decyzje podejmuj samemu i weź pod uwagę to, co podpowiada Ci instynkt.

Gdy już się na coś zdecydujesz, to traktuj to, jak coś wyrytego w kamieniu.

Podejmij działanie i weź na klatę konsekwencje - i te dobre i te złe.

Sytuacje do zaadresowania

Niektórzy mówią, że masz myśleć pozytywnie i wizualizować sukces. Inni mówią, że masz się skupić na wszystkim, co może pójść nie tak.

Jednak wizualizowanie czegokolwiek nie powoduje, że staje się to rzeczywistością.

Myślenie za dużo o wyimaginowanych problemach powoduje niepokój. Zamiast tego skup się na instynkcie i działaj.

Każda sytuacja jest neutralna. Mamy “sytuację do zaadresowania”, a nie “problem”. Problem od razu interpretuje neutralną rzecz jako coś negatywnego.

Instynkt nie uznaje czegoś takiego jak “pozytywny” i “negatywny”. Jest jedynie sytuacja, odpowiedź i wynik.

Każde niepotrzebne zastanawianie się, czy coś jest pozytywne lub negatywne wyciąga nas ze stanu flow. Marnujemy energię i dopuszczamy do działania emocje, kiedy powinniśmy się skupić na tym, co jest do zrobienia.

“You suddenly get a great idea, something completely comes alive in your mind, you mention it to a couple people … and they stare at you blankly. Suddenly, you lose all your enthusiasm. Why? It’s still the same idea you loved a few hours ago. What happened?”

Nie odkładaj ważnych decyzji i działania

Nie musisz się z tym przespać i nie musisz odkładać na później.

Odkładając na później, ochładzamy pomysły, a w pewnym momencie zapominamy zupełnie, że coś odłożyliśmy.

Gdy my się zastanawiamy, to ktoś inny w tym czasie wprowadza nasz pomysł w życie.

Prawie zawsze, gdy już przemyślimy jakąś decyzję, to okazuje się, że wybieramy pierwszą opcję, która przyszła nam do głowy na samym początku.

Wiedzieliśmy od razu, więc czemu nie podjęliśmy wtedy działania?

Spisz plan i działaj

Wszystko zaczyna się od prostej myśli, ale żeby wdrożyć ją w życie i zrobić to jak najszybciej, potrzebujemy planu.

Zastanów się:

  • Ile masz czasu?
  • Czy to będzie priorytet, czy coś, co robisz przy okazji?
  • Weź pod uwagę swoje cele oraz zainteresowania, bo dzięki temu łatwiej będzie Ci działać.
  • Nie udawaj, że czegoś chcesz, gdy wiesz, że nie dasz rady poświęcić temu odpowiedniej ilości czasu.
  • Nie testuj, na jak głęboką wodę się rzucasz. Gdy będzie zbyt głęboka, to zaczniesz pływać.
  • A gdy nie umiesz pływać, to zastanów się, co umiesz, zamiast stać jak debil nad brzegiem. Jest mnóstwo innych rzeczy, które możesz robić.
  • Wymyśl, co robisz i zrób to lepiej niż wszyscy inni.

Pracuj dla wyniku

Nie musisz kochać tego, co robisz.

Nie pracuj dla pieniędzy. Pracuj tak, żeby inni byli Ci wdzięczni, że mogą Ci zapłacić za to, co dla nich robisz.

Profesjonalista pracuje każdego dnia. Nie ukrywa się nawet wtedy, gdy cierpi i gdy mu się nie udaje.

Gdy ktoś zaczyna Ci mówić, że “miałeś szczęście”, to znaczy, że jesteś na dobrej drodze.

Osoby, które zaczynają na samej “górze”, nie wiedza co tracą

Osoby, które zaczęły karierę “na dole” i wspinali się stopniowo do góry, wiedzą wszystko o całym procesie. Wiedzą, jak wszystko działa i dlaczego. Taka osoba w dłuższej perspektywie dostarczy więcej wartości, bo wie, jak to jest wspinać się na samą górę.

Nie możesz powiedzieć, że przebiegłeś maraton, jeśli zacząłeś bieg od siedemnastego kilometra.

Znajdź sobie wąskie grono przyjaciół, którym ufasz

Jest to jedna z najcięższych rzeczy dla osób przyzwyczajonych do wygrywania, bo muszą oddać trochę kontroli. Staje się to jednak znacznie łatwiejsze, gdy taka osoba otacza się ludźmi o tak samo wysokich standardach.

Kontrolę w takiej sytuacji przejmuje się przez odpowiednie wykorzystanie osób, z którymi pracujesz - przez ustawienie ich na odpowiednich pozycjach i pozwolenie im na działanie.

Gdy masz już zespół, który działa, to się go trzymaj. Nie wprowadzaj zmiany, tylko dla samej zmiany, żeby zobaczyć, co się stanie. To prowadzi do niepotrzebnych i nieoczekiwanych rezultatów, którym ciężko ufać.

Odmawiaj, gdy trzeba czegoś odmówić i otaczaj się ludźmi, którzy nie mają problemu z mówieniem słowa “nie”. Nie udzielaj niepotrzebnych wyjaśnień, które mogłyby zasugerować, że się wahasz i zapraszać do niechcianej dyskusji.

Otaczaj się ludźmi, którzy chcą, żeby Ci się udało i którzy wiedzą, co to znaczy odnieść sukces. Ludzie, którzy nie podążają za własnymi marzeniami, nie zachęcą Cię do podążania za swoimi. Wręcz przeciwnie - będą Cię zniechęcać, bo Twoja porażka to doskonała wymówka do tego, żeby sami nie musieli nic robić.

Sukces i porażka są w 100% subiektywne

Porażka dla jednej osoby może oznaczać sukces dla drugiej. Sami tworzymy nasze interpretacje.

Porażka jest porażką tylko wtedy, gdy stwierdzisz, że poniosłeś porażkę. Do tego czasu szukaj po prostu innej ścieżki, która doprowadzi Cię tam, gdzie chcesz się znaleźć.

Zawsze jest inna droga do celu.

Porażka nie musi istnieć w Twoim słowniku.

Przestań “próbować”

Gdy próbujesz, to dopuszczasz przegraną. Zapomnij o przegranej.

Próbowanie to zrzucenie odpowiedzialności: “nic nie szkodzi, jeśli mi się nie uda, próbowałem”.

Zdecyduj, co chcesz zrobić, co możesz zrobić i to zrób.

Zmiana kierunku to nie objaw słabości

Czasem widzimy i czujemy, że rzeczy nie idą tak, jak powinny: nie dowozimy tak szybko, jak byśmy chcieli, nie zarabiamy tyle, ile powinniśmy, albo robimy coś, co nam się nie podoba. Może jakieś wydarzenia z zewnątrz wpływają na to wszystko.

W tym momencie jest czas na to, żeby zaufać instynktom, posłuchać tego wewnętrznego głosu i podjąć decyzję o zmianie kierunku na taki, w którym może się nam udać.

Nie świętuj sukcesu zbyt długo, bo zawsze jest więcej do osiągnięcia

Dwa słowa:

  1. Done.
  2. Next.

Zawsze jest więcej ciekawych rzeczy do zrobienia.